

Dzięki szerokiemu zastosowaniu komputerów można obecnie o wiele dokładniej przewidzieć pogodę niż w przeszłości. Mimo to jednak, zdarzają się pomyłki, za które niejednokrotnie trzeba zapłacić wysoką cenę.
Ludzie pracujący w rolnictwie czy w rybołówstwie, czyli ci, których dobrobyt, a czasami nawet życie zależy od umiejętności przewidywania warunków atmosferycznych, nauczyli się odczytywać znaki zwiastujące zmiany pogody. W przewidywaniu warunków pogodowych pomagają im obserwacje zmian kierunku wiatrów oraz obecność pewnych typów chmur.
To wielowiekowe doświadczenie znalazło odbicie w ludowych porzekadłach. Na przykład angielskie przysłowie mówi, że „gdy niebo wieczorem czerwone, dla pasterzy dobry dzionek; lecz kiedy czerwone o świcie, ciężkie czeka ich życie'1. Powiedzenie to ilustruje przewagę wiatrów południowo-zachodnich na Wyspach Brytyjskich. Powodują one przesuwanie się frontów atmosferycznych - odpowiedzialnych za zmiany pogody - z zachodu na wschód. Czerwony kolor nieba o zmierzchu lub o świcie spowodowany jest przez unoszące się w powietrzu cząsteczki pyłów. W atmosferze unosi się więcej pyłów, jeżeli powietrze jest suche i spokojne. Stąd, czerwone niebo na zachodzie oznacza nadciągające masy suchego powietrza. Jeżeli niebo czerwienieje o świcie, czyli na wschodzie, oznacza to, że powietrze jest suche i spokojne na wschodzie. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że okres ładnej pogody właśnie się kończy, a z zachodu nadciągają już masy wilgotnego powietrza.
Przysłowia ludowe mają w sobie dużo prawdy, należy jednak pamiętać, że sprawdzają się tylko w konkretnym miejscu na kuli ziemskiej. Istnieją również powiedzenia zupełnie bezwartościowe i nie poparte żadnymi dowodami, jak na przykład polskie przysłowie: „Barbara po lodzie, Boże Narodzenie po wodzie".
Nowoczesne metody prognoz pogody opierają się na wynikach niezliczonych pomiarów warunków atmosferycznych prowadzonych na całej kuli ziemskiej. Zgromadzone dane są dokładnie analizowane i na ich podstawie naukowcy są w stanie określić typowe zjawiska pogodowe dla danego obszaru, a tym samym przewidzieć nadchodzącą pogodę.
Gromadzenie danych
Profesjonalne prognozy pogody opierają się na danych otrzymywanych ze stacji meteorologicznych gęsto rozsianych po całym świecie. Stało się to możliwe dopiero po roku 1844, kiedy to Samuel Morse wynalazł telegraf. Obecnie na całym świecie pracuje około 7 tysięcy stacji meteorologicznych. Znajdują się one w miastach, na lotniskach lub statkach. Niektóre urządzenia pomiarowe zostały nawet umieszczone w samolotach, które są w stanie zbierać dane w wielu odległych punktach Ziemi.
W stacjach takich pracują meteorolodzy, czyli specjaliści, zajmujący się procesami zachodzącymi w atmosferze. Systematycznie obserwują oni zmieniające się warunki atmosferyczne; mierzą temperaturę, ciśnienie powietrza, wilgotność (zawartość wody w powietrzu), siłę wiatru, opady (deszcz, śnieg, deszcz ze śniegiem, grad, rosę, szron), badają też rodzaj chmur oraz ich wysokość nad powierzchnią ziemi. W zautomatyzowanych stacjach meteorologicznych, dane zapisywane są na taśmie magnetycznej i przesyłane do większych ośrodków.
Pomiary dokonywane przy powierzchni ziemi nie są wystarczające, dlatego uzupełnia się je przez wyniki badań prowadzonych w dolnych warstwach atmosfery za pomocą niesionych przez balony radiosond. Mierzą one ciśnienie powietrza, wilgotność, temperaturę oraz prędkość wiatru na różnych wysokościach. Wyniki badań przekazywane są na ziemię za pośrednictwem nadajników radiowych. Wznoszący się balon jest często „śledzony" przez radary, co z kolei pomaga meteorologom określić kierunek wiatrów w górnych partiach troposfery. Radary okazały się także pomocne w lokalizowaniu obszarów, gdzie występują opady deszczu lub śniegu.
Częstotliwość pomiarów zależy od konkretnej stacji meteorologicznej. Najczęściej zbiera się dane co dwie lub trzy godziny. Niektóre stacje jednak dysponują świeżymi danymi co pół godziny, inne natomiast zaledwie co 6 lub 12 godzin.
Satelity meteorologiczne
Począwszy od lat sześćdziesiątych specjaliści mogą korzystać również z danych dostarczanych przez satelity meteorologiczne. Istnieją dwa rodzaje takich satelitów. Pierwszy z nich to satelity stacjonarne, które znajdują się na orbicie około ziemskiej w odległości około 36 tysięcy km od równika i poruszają się z tą samą prędkością co Ziemia. Ponadto obracają się wokół własnej osi dostosowując swą prędkość do prędkości kątowej Ziemi, stąd przesyłają zawsze zdjęcia tylko jednej strony kuli ziemskiej. Jednocześnie unoszą się one bardzo wysoko, więc zdjęcie takie jest w stanie objąć całą półkulę wraz z jej atmosferą. Satelita wysyła aktualne dane na Ziemię co pół godziny. Daje to meteorologom możliwość śledzenia ruchu chmur, a tym samym odczytywania prędkości i kierunku wiatru.
Innego rodzaju satelity umieszczone są w odległości zaledwie 850 kilometrów od Ziemi i poruszają się po orbicie okołoziemskiej w kierunku północ-południe, dzięki czemu na kolejnych zdjęciach przesyłają obraz całej, obracającej się „pod nimi" planety.
Już pierwsze satelity wysyłały na Ziemię zdjęcia przedstawiające zmieniające się położenie chmur. Obserwacje ruchów chmur dostarczyły dowodów na sformułowaną w 1920 r. przez norweskiego uczonego J. Bjerknesa teorię opisującą powstawanie potężnych wirów atmosferycznych na granicy ciepłych i zimnych mas powietrza. Można było również zobaczyć rozwój cyklonów tropikalnych. Obecnie meteorolodzy śledzą tory ich wędrówek, dzięki czemu są w stanie w porę ostrzec mieszkańców zagrożonych terenów.
Nowoczesne satelity są dodatkowo wyposażone w specjalne czujniki do pomiaru temperatury oraz wilgotności w różnych warstwach atmosfery. Dostarczane przez nie dane są szczególnie ważne przy przewidywaniu pogody dla oceanów oraz dla półkuli południowej, gdzie znajduje się stosunkowo mało stacji meteorologicznych.
Zjawiska atmosferyczne nie znają granic, więc stacje w poszczególnych krajach współpracują ze sobą. Największe z nich, na przykład brytyjskie obserwatorium w Bracknell, czy amerykańskie centrum w Waszyngtonie, prowadzą kompleksowe badania i przewidują pogodę dla dużych obszarów kuli ziemskiej. Wspólne działania specjalistów koordynuje Światowa Organizacja Meteorologiczna.
Wspomniane obserwatoria meteorologiczne w Bracknell oraz w Waszyngtonie zbierają dane
0 warunkach atmosferycznych na całej planecie
1 na ich podstawie sporządzają globalną prognozę pogody. Przewidują również ruchy mas powietrza w górnych warstwach troposfery. Dane o warunkach panujących na dużych wysokościach są szczególnie ważne dla lotnictwa.
